Kategorie
Blog

Pulsoksymetr

Ostatnio rozmawiałam z młodym człowiekiem, który przechorował Covid-19. Skorzystał z czyjejś porady i kupił pulsoksymetr czyli urządzenie mierzące nasycenie krwi tlenem. Po czym mierzył saturację swojej zdrowej żonie i sobie. Ona miała najczęściej 99% a on 96-97%. I wpadł w panikę, że skoro kaszle, ma koronawirusa i gorszy wynik niż żona to cytuję „robią mu się dziury w płucach”. Ponieważ denerwują go telekonsultacje wybrał wariant stresowania się. Czy rzeczywiście warto?A tak na marginesie przypominamy, że pulsoksymetr mierzy tlen w hemoglobinie (czerwony barwnik krwi). Jeżeli mamy niedokrwistość, słabsze krążenie w jakimś miejscu, lakier na paznokciach lub grzybicę – to może to wszystko w sposób fałszywy zmniejszyć pomiar saturacji i spowodować wyciągnięcie błędnych wniosków.